Trzy doby, 820 kilometrów samochodem i prawie 120 km pieszo - tyle potrzebowaliśmy, aby w deszczu i błocie wejść na 28 szczytów Korony Gór Świętokrzyskich w sumie na wysokość 11424 metrów, czy trochę wyżej niż Mount Everest. Majowa wyprawa była jednym z etapów przygotowań do dalszych wędrówek i sprawdzianem logistycznych przygotowań naszej kadry. I chodź czasami pogoda dawała nam się we znaki i nawet na jedną noc musieliśmy wrócić do hufca, aby się wysuszyć nadrabiając przy okazji sporo kilometrów i tracąc kilka godzin czasu, to i tak udało nam się wykonać plan w całości.  Opis wejść umieściliśmy na stronie, nie według kolejności w jakiej zdobywaliśmy szczyty, ale w kolejności z regulaminu odznaki PTTK. Może za rok spróbujemy zdobyć szczyty jeszcze raz,  w krótszym czasie i przy lepszej pogodzie,  znając lepiej te nie znane do tej pory.

 

1.. ŁYSICA - Pasmo Łysogórskie 612 m

Łysica była pierwszą góra na trasie naszej wędrówki. Reklamować jej nikomu nie trzeba, choć trzeba przyznać ze umarzliśmy niemiłosiernie zdobywając ja z rana z dość mocno zacinającym deszczem i zimnym wiatrem. Wejście szlakiem od strony św Katarzyny nikomu nie powinno sprawić trudności.

 

 

 

 

 

 

 

2.. SZCZYTNIAK - Pasmo Jeleniowskie 554 m

Góra Szczytniak zwana był dawniej Górą Opacza, stąd tez taka nazwa na starszych mapach.  Na terenie o powierzchni 6,03 ha, w ramach rezerwatu Szczytniak, ochroną objęto starodrzew jodłowo-bukowy o charakterze puszczańskim, otaczający rumowisko skalne piaskowców kambryjskich, które należą do najstarszych w Górach Świętokrzyskich. Gołoborze to jest przykładem mechanicznego procesu wietrzenia skał w okresie zimnego klimatu epoki lodowcowej, a także powolnego zarastania „gołych od boru” terenów. Na szczyt wyruszyliśmy czerwonym szlakiem za leśniczówką w Jeleniowie. Wiosna zawitała tu pewnie niebawem bo droga pod grę przypominała górski potok. Na szczycie znajduje się widoczne głazy gołoborza oraz czerwona tablica informująca o rezerwacie i żółta o zachowaniu się na terenie rezerwatu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3.. BUKOWA GÓRA - Pasmo Klonowskie 482 m

Na szczyt można dostać się zielonym szlakiem biegnącym ze Starachowic do Łącznej lub żółtym szlakiem biegnącym z Barczy na Bukową Górę. My wybraliśmy najprostszą możliwość, czyli wejście z drogi koło Klonowa żółtym szlakiem. Po drodze  znajdują się nowe tablice informacyjne o z odległością od szczytu i o samym szczycie. W okolicy szczytu znajduje się pomnik przyrody w postaci skałek zbudowanych z dolnodewońskich piaskowców kwarcytowych, jest też solidnie zbudowane miejsce na odpoczynek i przygotowanie posiłku. Sam szczyt zarośnięty jest lasem i położony obok szlaku, odnaleźliśmy go tylko dzięki nawigacji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4.. KLONÓWKA - Pasmo Masłowskie 473 m

Klonówka leży na czerwonym szlaku, górując nad Masłowem.  Na szczyt udaliśmy się droga od przystanku w Masłowie, koło krzyża. Dalej drogą koło dwóch wypasionych domów i dalej już drogą polną prawie na samą górę. Szlak mija szczyt więc w dogodnym dla nas punkcie należy z niego trochę odbić w górę. W okolicach szczytu znajduje znany nam z rajdu świętokrzyskiego,  punkt widokowy z niewielką platformą i miejscem na ognisko. Polecamy oczywiście platformę i widoki na okolice.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5.. KIEŁKÓW - Pasmo Orłowińskie 452 m

Na szczyt prowadzi niebieski  szlak biegnący z Chęcin do Łagowa. Postanowiliśmy zdobyć ten szczyt z miejscowości Czyżów, skąd na końcu wsi,  za asfaltową drogą pojechaliśmy jeszcze kawałek  polną drogą  pod sam las. Dalej niebieskim szlakiem, który biegnie przez sam szczyt.  Na szczycie  nie znajdziemy  oznaczeń więc należy posiłkować się mapą i nawigacją.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

6.. RADOSTOWA - Grzbiet Krajeński 451 m

Szczyt leży bezpośrednio na Głównym Szlaku Świętokrzyskim oznaczonym kolorem czerwonym i tym szlakiem jest najłatwiej ją zdobyć.  Na szlak dostaliśmy się z miejscowości Podmąchocice, gdzie na końcu asfaltowej drogi  zostawiliśmy samochody , a stamtąd polna droga doszliśmy do szlaku i po paruset metrach byliśmy już na szczycie. Szczyt jest bardzo dobrze oznaczony punktem pomiarowym na którym można skalibrować nawigację J. Obok szczytu jest tez wiata i tablica informacyjna. Najpiękniejsze są jednak widoki jakie widzimy schodząc ze szczytu w stronę Podmąchocic. Gorąco polecamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

7.. DROGOSIOWA - Pasmo Bielińskie 447 m

Na szczyt można dostać się niebieskim szlakiem biegnącym z Przełęczy Świętego Mikołaja  do Wału Małacentowskiego  lub  żółtym szlakiem z Bieliny. Na szczyt wyruszyliśmy z miejscowości Drogosiowe, gdzie  na końcu asfaltu, dzięki uprzejmości miejscowych gospodarzy zaparkowaliśmy w ich sadzie,  a następnie kierując się w stronę lasu doszliśmy do szlaku. Kierując się w górę szlakiem doszliśmy do momentu, gdzie szlak skręca omijając  szczyt, odbił w prawo. My musieliśmy się posiłkować mapą i nawigacją odbiliśmy lekko w lewo i po paru chwilach dotarliśmy do nie oznakowanego szczytu, po drodze mijając  głęboki rów i drewniany krzyż na drzewie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

8.. SINIEWSKA - Pasmo Oblęgorskie 444 m

Na górę dostaliśmy się  czerwonym szlakiem z miejscowości Widoma niedaleko Oblęgora. Wejście na szczyt zajmuje kilkanaście minut. Na szczycie nie ma żadnych oznaczeń. Znajdziemy go bez problemów nawet bez nawigacji, dosłownie parę  metrów do miejsca,  gdzie czerwony szlak skręca o 90 stopni.

 

 

 

 

 

 

 

9.. WŁOCHY - Pasmo Cisowskie 427 m

Na szczyt można dostać się niebieskim szlakiem biegnącym z Chęcin do Łagowa. Na szczyt wyruszyliśmy z miejscowości Zakościele,  skąd na końcu wsi za przystankiem krótka polna drogą doszliśmy do ostatnich zabudowań. Dalej wzdłuż płotu zarośniętym wąwozem leśnym doszliśmy do szlaku. Szlakiem w lewo i dalej droga. Sam szlak omija mało atrakcyjny i zarośnięty wierzchołek , do którego odnalezienia potrzebna była nawigacja i chwila cierpliwości bo wśród wysokich drzew gubiła zasięg.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10.. KAMIEŃ MICHNIOWSKI - Pasmo Sieradowickie 423 m

Wyruszyliśmy czarnym szlakiem droga za lasem  w Michniowie.  Po paruset metrach szlak odbija  w lewo i wchodzi na teren Rezerwatu Kamień Michniowski. Tutaj czarny szlak łączy się ze  szlakiem niebieskim i kończy na skałkach zbudowanych z piaskowców dolnodewońskich. Aby dojść na  nasz szczyt idziemy czarnym szlakiem. Wierzchołek jest trochę rozciągnięty i w całości porośnięty lasem więc chwilę szukaliśmy z nawigacją  właściwego punktu. Nieopodal szczytu znajduje się także tablica,  gdzie znajdowała się mapa rezerwatu z zaznaczonym szczytem.

 

 

 

 

 

 

 

 

11.. SOSNOWICA - Wzgórza Tumlińskie 413 m

Góra leży nieopodal głównego szlaku im E. Masalskiego. Na drodze z Zagnańska do  Kielc w miejscowość Siodła jedziemy do końca wsi i zatrzymaliśmy się na końcu drogi. Dalej leśna droga  przy samym brzegu lasu w górę. Po zaledwie kilku minutach, nawigacja w ruch i już jesteśmy na szczycie. Z którego oprócz muru nowego domu prześwitującego przez drzewa nic nie widać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12.. ALTANA - Wzgórza Niekłańsko-Bliżyńskie 408 m

W miejscowości Hucisko koło Szydłowca na przystanku na stromym podjeździe zostawiamy samochody i dalej leśna droga szlakiem 15 minut dość przyjemnym spacerkiem. Na szczycie stoi metalowa wieża przeciwpożarowa wybudowana że środków z UE o czym świadczy umieszczona tablica. Znajdziemy też miejsce na posiłek jak i fundamenty po starej wieży. Góra znajduje się już na terenie województwa mazowieckiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

13.. OSIECZYŃSKA GÓRA - Wzgórza Suchedniowskie 407 m

Na szczyt można dostać się czerwonym szlakiem biegnącym z Łącznej przez Stąporków na Rude Mielenicką.  Najprościej zdobyć Osieczyńską Górę jest z miejscowości Zalezianka Dolna, drogą od leśniczówki Osieczno. Szlak najpierw biegnie  drogą  szutrową  przez las, mija budynki leśnictwa i wiatę grilową , a następnie skręca w lewo w las i chodź byliśmy przygotowani na błoto, to mamy wrażenie że błoto ukochało sobie ta okolicę. Szlak przechodzi przez sam szczyt, ale na górze nie znajdziemy żadnej tabliczki. Wierzchołek jest dość rozciągnięty i porośnięty lasem więc trzeba poświęcić trochę czasu latając z nawigacją,  aby znaleźć najwyższy punkt w okolicy.  Nic ciekawego, żeby nie powiedzieć że to strata czasu.

 

 

 

 

 

 

 

14.. TELEGRAF - Pasmo Dymińskie 406 m

Telegraf jest najwyższym szczytem Pasma Dymińskiego. Na szczyt można dostać się niebieskim szlakiem biegnącym z Chęcin do Łagowa. Szlak przechodzi przez sam szczyt, gdzie znajdują się pozostałości starego wyciągu, nowy wyciąg oraz maszt antenowy. My wybraliśmy najprostszą drogę z dzielnicy Kielc – Bukówka, stromą droga obok wyciągu narciarskiego. Pod telegrafem znaleźliśmy też ustronne miejsce na nocleg,  w i na naszych samochodach. Ze szczytu a dokładnie z tarasu wyciągu narciarskiego,  widać bardzo ładnie panoramę Kielc.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

15.. PATROL - Pasmo Zgórskie 389 m

Na szczyt można dostać się idąc czerwonym lub niebieskim szlakiem. My wybraliśmy znaną nam dobrze trasę czerwonym szlakiem z Zalesia. Jest to najkrótsze,  a zarazem najbardziej strome podejście na szczyt, a co za tym idzie dające najwięcej emocji zwłaszcza przy schodzeniu. Przy szczycie łącza się oba szlaki nieopodal tablicy informującej o patronie szlaku. Sam szczyt znajduje się troszkę dalej przy kamieniu pomiarowym. Szczyt polecamy wszystkim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

16.. BIESAK - Pasmo Posłowickie381 m

Na szczyt prowadzi niebieski szlak. My wyruszyliśmy na górę z miejscowości Posłowice, gdzie przemiłe panie, notabene lokalne miłośniczki nordic walking,  poinformowały nas jak najłatwiej dojść do szlaku przez „Tadzikowe” pole,  na którym jest jego droga, a potem na wprost Tadzikowej”  drogi na sam grzbiet,  którędy prowadzi szlak. Szczyt jest nie oznaczony i trzeba posiłkować się nawigacja. Na grzbiecie charakterystyczne bluszcze obrastające drzewa i zniszczenia dokonane przez miłośników  crossowych motorów,   wjeżdżające stromymi zboczami na grzbiet.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

17.. OTROCZ - Grupa Otrocza 372 m

Na szczyt można dostać się niebieskim szlakiem idącym z Chęcin do Łagowa. My ruszyliśmy na Otrocz z Niestachowa.  Wychodząc ze wsi,  nie znajdziemy  żadnych oznaczeń, dodatkowo drogę na pola ktoś przekopał utrudniając przejście między dwoma nowymi betonowymi płotami. Wchodząc do lasu znajdziemy ślady niszczenia szlaku. Cóż nowobogackim nie podobały się pewnie „turysty chodzące koło płota”. Po kilkudziesięciu metrach,  szlak jest już poprawiony i prowadzi prosto na szczyt. Na szczycie znajdziemy betonowy słupek pomiarowy i umieszczony na drzewie aczkolwiek trochę zniszczony   obrazek z Janem Pawłem II.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

18.. ZELEJOWA - Pasmo Zelejowskie 372 m

Góra znajduje się odległości ok. 1,5  km na północ od Chęcin w niewielkiej odległości od krajowej "siódemki". Charakteryzuje się wapienną granią skalną o długości ok. 0,5 km. Na terenie góry wytyczony został rezerwat geologiczno-krajobrazowy o powierzchni 67 ha, wydobywano tu  kolorowy wapień zwany "różanką zelejowską" - najcenniejszy spośród wszystkich odmian marmurów chęcińskich. Wzgórze zbudowane jest głównie z szarego dewońskiego wapienia, a kolorowy występował w postaci żył, po których wydobyciu do dziś widać ślady - wąskie, ciągnące się po szczyt kamieniołomy zwane przez miejscowych "szparami".  Na Zalejową moża wejść czerwonym lub niebieskim szlakiem. My podjechaliśmy  droga pokrywająca się z niebieskim szlakiem do największego kamieniołomu, gdzie znajduje się miejsce do biwakowania dla wspinaczy, z wiata, stołami i miejscem na ognisko.  Przy okazji wpadł nam pomysł na miejscówkę na najbliższy biwak. Przy szczycie znajduje się kolorowa tablica informacyjna.  Bardzo fajne widoki na okolice i miejscówka godna polecenia na biwak.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

19.. DOBRZESZOWSKA - Pasmo Dobrzeszowskie 368 m

Przez szczyt przechodzi niebieski szlak. My wędrówkę na szczyt rozpoczęliśmy z miejscowości Dobrzeszów, gdzie obok wiaty postawionej niedaleko leśniczówki zostawiliśmy samochody i wyruszyliśmy na szczyt leśna drogą. Po kilkuset metrach doszliśmy do szlaku i nieznacznie wróciliśmy szlakiem na szczyt. Na szczycie wzniesienia prehistoryczny obiekt kultury materialnej i duchowej, dawne sanktuarium z czasów przedchrześcijańskich, pozostałości obserwatorium astronomicznego,  a raczej to co z tych obiektów pozostało.  Zdaniem niektórych archeologów obiekt mogli zbudować Wislanie na około 200 lat przed podbojem tych terenów przez Polan. Trochę zaniedbane tablice informacyjne. Po zejściu krótki odpoczynek i posiłek w pod dachem i dalej w drogę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

20.. JAŹWINA - Pasmo Ociesęckie 361 m

Na szczyt można dostać się żółtym szlakiem z miejscowości Widełki lub od Rakowa . My wybraliśmy drogę od krzyża w miejscowości Grodno szlakiem w kierunku na Osieki, skąd po chwili szlak skręcił w polna drogę. Po drodze minęliśmy jeszcze obiekty wodociągów i po paru minutach byliśmy na szczycie. Na szczyt można też śmiało wjechać samochodem osobowym i choć nie znajdziemy na nim żadnych oznaczeń,  to oprócz widoków na okolice możemy odpocząć w bardzo przyjemnym brzozowym lasku i zielonej łące.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

21.. SIKORZA - Pasmo Brzechowskie 361 m

Na szczyt można dostać się niebieskim szlakiem idącym z Chęcin do Łagowa. My podjechaliśmy do leśniczówki w Niestachowie, skąd  szlakiem udaliśmy się niebieskim szlakiem na szczyt. Bardzo sympatyczna droga i sympatyczne spotkanie z miejscowym rowerzystą na szczycie. Szlak przechodzi przez sam szczyt,  ale na górze niestety nie znajdziemy żadnej tabliczki ani informacji, znowu nawigacja poszła w ruch. Wierzchołek porośnięty jest gęstym lasem więc na widoki nie mamy,  co liczyć, a co najwyżej na miłe spotkanie ze wspomnianym rowerzystą. Po zejściu krótka kolacja  i dalej w drogę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

22.. GÓRA ZAMKOWA - Pasmo Chęcińskie 360 m

Na górę prowadzi jedna droga z parkingu w górnej części Chęcin. Na krótkiej drodze na szczyt znajdziemy stragany handlowe z marnej jakości pamiątkami typu drewniany topór czy łuk z plastiku. O ciupadze góralskiej i muszlach z oceanów  nie wspominając.  Na szczycie góry znajdują się ruiny zamku królewskiego  z XIV wieku, skąd rozciągają się przepiękne widoki na całą okolicę. Dużo turystów ale dla takich widoków warto.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

23.. MIEDZIANKA - Wzgórza Miedziankowskie 356 m

Na szczyt prowadzi zółty szlak z miejscowości Miedzianka. Dojście z drogi na szczyt to dosłownie kilka minut. Góra Miedzianka to charakterystyczne, widoczne z daleka wzniesienie. Od XIV wieku wydobywano na Miedziance rudy zawierające ok. 50% miedzi. Znajduje się tu jedyne w Polsce stanowisko rzadko spotykanych minerałów, zwierząt i roślin. Pozostałością eksploatacji górniczej są szyby i sztolnie. Na Miedziance znajduje się kilka jaskiń i schronisk skalnych, niektóre o znacznych długościach, na przykład jaskinia w sztolni Zofia o długości 279 metrów. Na zboczach Miedzianki występują leje i kieszenie krasowe. Roślinność stanowią krzewy tarniny, dzikiej róży, berberysu i jałowca. Wierzchołek wzniesienia to doskonały punkt widokowy na okolicę, szkoda że trafiliśmy na kiepską pogodę bo ograniczała ona trochę widoczność.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

24.. CHEŁMOWA GÓRA - Pasmo Pokrzywiańskie 348 m

Na szczyt można dostać się czarnym szlakiem biegnącym z Nowej Słupi. Najprostsza i najkrótsza opcja z której oczywiście skorzystaliśmy to podjechanie do miejscowości Pokrzywianka Górna koło kapliczki,  i dalej czarnym szlakiem przez las. Sam szlak jest bardzo dobrze oznaczony, a sama wędrówka dość przyjemna, chodź mieliśmy wrażenie, że szlak jest mało uczęszczany i powoli zarasta. Po drodze duża ilość nie spotykana chyba nigdzie kolonii mrówek. Na szczycie tabliczka z informacją o szczycie oraz pomnik upamiętniający działalność profesora Mariana Raciborskiego, znanego badacza modrzewia polskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

25.. FAJNA RYBA - Pasmo Przedborsko-Małogoskie 347 m

Fajna Ryba to wzniesienie leżące w województwie łódzkim.  Dojechaliśmy w kierunku  Przedborza  skąd przez Góry Mokre skąd dotarliśmy do wsi Góry Suche,  gdzie rozpoczyna się wejście zielonym szlakiem. Wieś leży u podnóża góry, wiec do pokonania pozostaje jedynie samo podejście zielonym szlakiem. Mimo, że góra nie jest wysoka, to podejście jest dość strome, trzeba więc uważać, szczególnie w nocy. Po kilku minutach jesteśmy już na górze. Po skręceniu w prawo i przejściu kilkuset metrów możemy zobaczyć lekkie kilkumetrowe przewyższenie z którego schodząc kilka metrów według mapy i nawigacji jest szczytem. Szczyt jak i całe wzniesienie porośnięte jest lasem, tak więc oglądanie widoków nie jest możliwe. Fajna Ryba nie była fajna, na dodatek  brakło nam paliwa w „zielonej” i musieliśmy szukać „białą” w okolicy otwartej stacji benzynowej, co w nocy nie jest łatwe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

26.. KARCZÓWKA - Pasmo Kadzielniańskie 339 m

Na Karczówce swój początek ma czerwony szlak  biegnący do Chęcin. Karczówka to wzniesienie  położone na terenie Kielc na południowy zachód od centrum miasta niedaleko centrum onkologi. W większej części zbudowane jest z wapieni dewońskich. Jest porośnięte starodrzewiem sosnowym, w którym wiek niektórych drzew dochodzi do 150 lat. W przeszłości obszar Karczówki był wykorzystywany górniczo. Wydobywano tu wapień oraz rudy ołowiu. Na szczycie ulokowany jest kościół pw. św. Karola Boromeusza oraz klasztor, należący dawniej do ojców Bernardynów. Fajny punkt widokowy na Kielce i Góry Świętokrzyskie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

27.. GLINIANKI - Grzywy Korzeczkowskie 336 m

Na górę wyruszyliśmy z miejscowości Korzecka polna drogą wzdłuż lasu, które pokrywa się z  żółtym szlakiem. Dalej pod górę około 15 minut. Szlak omija nieco szczyt skręcając w lewo. Odbijając w prawo po kilku chwilach jesteśmy na szczycie. Nawigacja jest raczej niezbędna, nie ma tu żadnych znaczeń, nie ma też co liczyć na jakiekolwiek widoki, a najwyższy punkt leży nieco obok ścieżki w zaroślach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

28.. GORA MILECHOWSKA - Grząby Bolmińskie 335 m

Na szczyt prowadzi polna droga z drogi z Milechowa na Zajączków tuz obok Gajówki. Dojście zajmuje około 15 minut, a na szczycie miła niespodzianka, betonowy słupek pomiarowy. Widoki dość ograniczone ze względu na roślinność bo lasem tego raczej nie można nazwać. Kolejna mało ciekawa zdobycz.